wtorek, 20 października 2015

Nostalgicznie...

Jakoś nie mogę się pozbyć tych jesiennych kolorów i nostalgii...  cóż mogę za to... Uwielbiam te barwy; kolorowe drzewa i krzewy, mgłę nad polami i tylko deszcz i zimny wiatr są w stanie zepsuć mi humor :)
Dzisiaj karteczka nostalgiczna, może nie byłaby taka, gdyby nie ten piękny obrazek vintage, ale tak jakoś zgrało mi się to w całość :)






Pozdrawiam bardzo cieplutko!

piątek, 16 października 2015

Patchworkowo i jesiennie

Jak popatrzeć na tę jesienną szarugę za oknem, to aż się chce wskoczyć pod ciepły pled i rozgrzać gorącą czekoladą lub czymś innym, jak kto woli... Taki ciepły patchworkowy pled uszyłam dzisiaj na swojej karteczce:









Zrobiło się cieplej?
Zamawiająca zleciła wykonanie kartki bez użycia różowego i niebieskiego, których Jubilatka nie znosi, za to uwielbia kolor żółty, pomarańczowy, brązowy i zielony oraz gerbery, słoneczniki i chryzantemy. Mam nadzieję, ze ta ciepła kartelucha jej się spodoba...

Pozdrawiam!

środa, 14 października 2015

Szkatułka vintage

     Decoupage uczy cierpliwości...
     Malowanie... czekanie. Malowanie... czekanie. Jedna warstwa, druga, trzecia, lakierowanie.... mijają godziny, a czasem dni! To zupełnie co innego, niż przy karteczkach - siadasz i machasz od razu całą, piękną i gotową kareluchę :) Proces schnięcia poszczególnych warstw w pracy decu powoduje, że 5 razy zmieniam koncepcję... ;-)  Czy wy też tak macie?
      Dziś pokażę pierwszą szkatułkę, jaką zrobiłam z wykorzystaniem spękacza jednoskładnikowego. Bałam się tego okropnie, ale efekt przeszedł moje oczekiwania, a raczej obawy. Dodatkowo boki pudełka ozdobiłam pastą strukturalną, przy użyciu szablonu oczywiście, a brzegi szkatułki pobieliłam pastą antykującą i potem starym zlotem. Elementy z tekturki podmalowałam tą samą bejcą co pudełko, a następnie lekko pozłociłam pastą. Zdjęcie wycięte z papieru scrapbookingowego pokryłam grubo cracklem. No. Tyle pisaniny, teraz zdjęcia:











Konstruktywna krytyka - mile widziana :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło!

wtorek, 13 października 2015

Kartka mapkowa oraz kardki-kredki

Dzisiejszą krateczkę przygotowałam równie dawno jak poprzednie... Powstała do mapki na blogu digi-scrap.pl. Postanowiłam zrobić ją wyjątkowo bez żadnego napisu frontowego, choć potem tego żałowałam, bo oglądający kartkę pytali: " A na jaką okazję jest ta karteczka?".... Ręce opadają ;-)






Przy okazji pokażę także kartki-kredki, które przygotowałam chyba ze dwa miesiące temu na wyzwanie w Szufladzie pt.:"Kredki" :) Wykonałam je według szablonu Klaudii Kszp, który można kupić w sklepiku Digi-scrap.pl.







U nas panoszy się choróbsko... wiadomo - jesień i przedszkole, szkoła...... Dlatego pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie !

niedziela, 11 października 2015

Na 50-te urodziny

Kolejna kartka w barwach jesieni, choć przygotowana latem...
Piękne papiery z Lemoncraft narzucają u mnie taki styl, uwielbiam je! Podobnie jak te kwiaty, które tak świetnie się układa :) Bierze się do ręki koronkę, tusz, ramkę i kompozycja gotowa !






Oczywiście kartka jest w pudełku:


Pozdrawiam w te słoneczne, niedzielne popołudnie i życzę udanej resztki weekendu! Wypoczywajcie!

sobota, 10 października 2015

Dwie męskie karteczki

     Wczoraj miałam dzień "nieudawania"... Po prostu za co się złapałam - klapa. Serwetkę nakleiłam na ramkę tak, że po wyschnięciu chciało mi się tylko płakać. Musiałam zeszlifować całość, bo nie dało się na to patrzeć... Potem zakręcając słoiczek z preparatem cracle ukręciłam plastikowe wieczko... tak - ukręciłam.... część z nakrętką została na słoiku, a reszta w moich rękach! Te wydarzenia nie dały mi jeszcze do myślenia. Tak łatwo się nie poddaję. Postanowiłam zrobić sernik na herbatnikach, bo nie chciało mi się piec w piekarniku. Mam taki przepis na gotowaną masę serową przekładaną herbatnikami i polaną czekoladową polewą. Wczoraj masę gotowałam prawie godzinę i za nic nie chciała zgęstnieć... Byłam załamana. W końcu po dodaniu budyniu i podgrzaniu białek udało się. Wszystko pięknie nałożyłam i zabieram się za polewę. Otwieram puszkę z kakao - a tam - echo.... No nic, pomyślałam, dodam kakao rozpuszczalne, podkradnę dzieciakom. Wszystko byłoby pięknie, tylko po zastygnięciu tłuszcz ( masełko ) z polewy się wytrącił i na cieście mam taką margarynopodobną warstwę.... Posypałam wszystko płatkami migdałowymi, żeby nie było widać, bo w smaku ciasto jest rewelacyjne. Przynajmniej tyle !!! Obiad się udał bez spalenia kuchni, za to wieczorem wzięłam się za prasowanie. I tutaj kolejny błąd - pierwsza bluzeczka - para buch! a tu jakaś piana z kamieniem wypływa z żelazka.... Bluzka cała w ohydne plamy! Chyba żelazko było zakamienione i postanowiło się oczyścić właśnie teraz.... Mój mąż powiedział: "no po co się bierzesz za robotę, jak masz taki dzień? Usiądź dziewczyno, zrób sobie drinka i odpocznij...". No, a ja słucham mojego męża :)

     Wracając do kartek:
     Męskie kartki to zawsze zamówienie, które spędza sen z powiek. Bo jak ją zrobić, żeby nie było za dużo dodatków kwiatowo-liściastych, a jednocześnie kartka nie wydawała się "pusta"? Czasem zadanie mam ułatwione, bo Zamawiająca podaje wytyczne, jak w przypadku kartki niebieskiej. Miała być niebiesko-granatowo-szara i "inżynierska"... Bez kwiatów i zbędnych dodatków. Poszperałam w moich zasobach papierowych i jak zobaczyłam ten papier w rysunki techniczne, wszystko ułożyło się z mojej głowie od razu:





 Wewnątrz karteczka jest pusta, Zamawiająca chciała sama wpisać życzenia:



Druga karteczka powstała z okazji Dnia Ojca. Jak widać, jest w zupełnie innym stylu. Poszarpana, podtuszowana, z pięknymi grafikami UHK Gallery i papierami tej firmy.






Życzę Wam udanej soboty!